Dnia 4. października roku Pańskiego 2025 zjechali się do Łęgu i Czarnej Wody wraz z małżonkami potomkowie Franciszki zd. Wantoch Rekowskiej i Roberta Kłopotek, aby uczcić wspomnienie setnej rocznicy zawarcia przez nich sakramentalnego związku małżeńskiego. Przybyli ich dwaj synowie z żonami oraz liczne wnuki z małżonkami i prawnuki. W sumie stawiło się 31 osób.
Wszystkim za poświęcony czas i uświetnienie tej uroczystości serdecznie dziękujemy.
Spotkanie rozpoczęło się w kościele parafialnym pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łęgu o godz. 11:15 od różańca świętego w intencji o wieczne zbawienie dla Franciszki i Roberta oraz ich zmarłych potomków i małżonków tychże oraz o Boże błogosławieństwo i dar silnej wiary dla żyjących przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Następnie została odmówiona Koronka do Miłosierdzia Bożego. Do tego kościoła na Msze przychodzili Franciszka i Robert przez ostatnie dekady swego życia, gdyż wówczas nie było jeszcze parafii w Czarnej Wodzie.
O godzinie 12:00 Mszę Świętą w intencji o zbawienie wieczne ś.p. Franciszki i Roberta Kłopotków (w setną rocznicę ślubu), Ich zmarłych krewnych i powinowatych oraz o Błogosławieństwo Boże, opiekę Świętej Rodziny i wszelkie potrzebne łaski dla żyjących, odprawił wnuk Ksiądz Jacek, który wygłosił z tej okazji poruszające kazanie, wspominając dzieło życia naszych przodków. Za dusze Franciszki i Roberta odprawił także Mszę Świętą następnego dnia o godz. 8:00 w Czarnej Wodzie.
Po południowej Mszy Świętej udaliśmy się na pobliski cmentarz, by złożyć na ich grobie wieniec od Rodziny, zapalić znicze i pomodlić się za ich dusze. Dzieci i wnuki na okazję 100-lecia ślubu Rodzicom i Dziadków ufundowały nowy nagrobek. Wieniec złożyliśmy także na grobie spoczywającej tuż obok ich wnuczki Judyty, zapalając znicz i otaczając ją także modlitwą. Pobyt w Łęgu uwieczniony został na zdjęciach.
Następnie przejechaliśmy na cmentarz parafialny w Czarnej Wodzie, gdzie złożyliśmy wieniec i zapaliliśmy znicze na grobie ich córki Heleny i jej męża Rudolfa.
Po wspólnej modlitwie udaliśmy się przed dom, w którym Franciszka i Robert dożyli swych dni, by zrobić rodzinne zdjęcia, po czym udaliśmy się na godz. 14:00 do restauracji "Ostoja" na rodzinny obiad i ciasto.
Korzystając z technicznych możliwości restauracji obejrzeliśmy przygotowaną na tę okoliczność prezentację medialną. Była to zarazem okazja do wymiany wspomnień o Rodzicach, Dziadkach i Pradziadkach. Około 17:00 spotkanie zakończył śpiewem nostalgicznej kaszubskiej pieśni wnuk Eugeniusz. Do śpiewania refrenu włączyli się wszyscy zebrani.
Na odchodne wszystkie uczestniczące rodziny, a także te, które przybyć nie mogły, zostały obdarowane zapisanymi w formie elektronicznej m.in. opowieściami o przodkach i rodzinnymi śpiewnikami, by w ten sposób przy rodzinnym stole móc zacieśniać więzi z obecnymi i nieobecnymi przez wspólne zamyślenie i śpiewy w różnych zakątkach Polski i świata.
Spotkanie pięknie wpisało się w tegoroczne obchody tysiąclecia koronacji pierwszego Króla Polski Bolesława Chrobrego przez polskie elity. Zwłaszcza, że uczestnicy bądź ich małżonkowie - jeśli wierzyć starym dokumentom - są w prostej linii potomkami właśnie Bolesława Chrobrego. Pokazuje również, że prawdziwi Polacy potrafią się spotykać i rozmawiać bez alkoholu. Przypomniano też, w jaki sposób Pan Bóg błogosławił abstynentom w naszej Rodzinie.
Swoją drogą warto spojrzeć na ten komentarz.